Wybaczcie, że tak długo nie pisałam, ale byłam na żaglach a potem na.. obozie konnym. Mam kilka zdjęć mojego ukochanego. Ma na imię Korab ;)Niestety na obozie sobie nie poskakałam... :(
Jeżeli ktoś był wśród tych 5 (ze mną 6) osób na profilu jeździeckim w Kortowie (lub się tam wybiera czy był) to dajcie znać.
Postaram się częściej Tu wpadać, ale niestety ok. 8 sierpnia znowu wyjeżdżam :(
~Kalichante
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz